Węglowodany w żywieniu

Patrzysz na posty znalezione dla zapytania: Węglowodany w żywieniu





Temat: Najlepsza ilość węglowodanów przy stosowaniu DN
Panie Jerzy!
Z tamtych cytowanych badań wynika, że zdrowy organizm spala tylko tyle glukozy, ile aktualnie potrzebuje, nawet na żywieniu wysokowęglowodanowym. Nadmiar weglowodanów magazynuje w postaci glikogenu, a to, czego nie może zmagazynować przerabia na tłuszcze.
Dla mnie najważniejszy wniosek z tych badań jest ten, że dla przeciętnego zdrowego organizmu nie pracującego ciężko fizycznie wystarcza 50 do 100g glukozy na dobę. Jest to wiarygodny wynik bezpośrednio pochodzący z badań naukowych, a nie z czyjejś opinii.

Oznacza to jednocześnie, że nawet na tradycyjnym żywieniu mózg spala
oprócz niezbędnej glukozy inne substancje , przede wszystkim ciała ketonowe, ponieważ jego zapotrzebowanie wynosi 450kcal.
Zatem Stryer w swojej biochemii nie do końca ma rację pisząc o 120g glukozy dla mózgu.

Wracając do Pańskich problemów.
Oczywiście, że przy odchudzaniu korzystniej jest uzyskiwać z białka niezbędną glukozę w ilości 50-70g niż spożywać węglowodany, ponieważ
wątroba może wówczas precyzyjnie tę glukozę produkować i dawkować powoli. Tego nie da się osiągnąć spożywając węglowodany.
Ponadto, zależnie od rzeczywistych potrzeb, wątroba może wytworzyć więcej glukozy lub mniej a resztę białek spalić bezpośrednio bez przetwarzania na glukozę.
Ilości, które Pan proponuje, są w sam raz dla odchudzania.
Większa ilość białka dostarczy ponadto większą ilość składników rozpuszczalnych w wodzie, co korzystnie ograniczy skurcze.
Skoro więcej białka i energii z niego, to oczywiście musi być mniej tłuszczów.
pozdrawiam
Witold Jarmołowicz



Temat: Naukowa brednia
Marcin 'Cooler' Kuliński napisał(a):

aratorn pisze:

Pisze o tym samym, o czym napisal Kwasniewski - o diecie, w ktorej
glownym zrodlem energii dla organizmu jest tluszcz.

Czyli o jakiej konkretnie?

O dowolnej wysokotluszczowej?


Żarty na bok, Marcin. Kiedy jest Ci wygodnie Jesteś strasznie
precyzyjny, teraz za to bardzo ogólnikowy. Zakładam, że wiesz (bo przy
Twoim pooziomie wiedzy powinieneś), że nie wystarczy by głównym paliwem
był tłuszcz. Ważne jest też w jakim otoczeniu się go spożywa. JK
wyjaśnia mechanizm powstawania cukrzycy II, i pisze wyraźnie że powstaje
ona w wyniku MIESZANIA tłuszczy i węglowodanów w takich proporcjach, że
zasadniczym źródłem energii są nie węglowodany lecz tłuszcze.
Zasadniczym (z punktu widzenia przydatności dla organizmu i kolejności
wykorzystania jako paliwo), a nie jedynym czy przeważającym. I nie mówi
tu wcale o typowych dietach wysokotłuszczowych (DO, Atkins, Keckwick
itp), ale o tzw. żywieniu korytkowym. JK zawsze przestrzega przed tzw.
mieszaniem paliw, Atkins wyraźnie zanaczył, że ilość węglowodanów u
każdego człowieka jest sprawą indywidualną, ale z reguły wystarcza gdy
jest niska, a Keckwick zalecał ograniczenie ich do zera. Więc
nie wrzucaj do jednego wora żywienia typu fast food i diet
wysokotłuszczowych, bo popełniasz powiedzmy - nieścisłość.





Temat: Ciekawy eksperyment
Co to jest pemikan???

Użytkownik "Pawel (Paleo)" <ppaleo@interia.pl> napisał w wiadomości
news:bduk1c$2vnb$1@tryton.plocman.pl...

W czasie II wojny swiatowej w armii kanadyjskiej (o ile pamietam) byl
przprowadzony eksperyment: zolnierzy przez kilka dni karmiono wylacznie
pemikanem (70% energii z tluszczu). Po 3 dniach eksperyment przerwano bo
zolnierze byli krancowo wyczerpani niezdolni do zadnych cwiczen nie mowiac
o
walce.

Eksperyment ten jest cytowany w wielu publikacjach jako argument ze do
wzmozonego wysilku potrzebne sa weglowodany.

W ten sposob m.in. tworza sie mity o przewadze weglowodanow w zywieniu
sportowcow.

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/


..



Temat: Węglowodany
Witam,
gdzie w internecie mógłbym znaleźć artykuł Pani Marii Klajdy na temat ilości
węglowodanów w żywieniu optymalnym?
Za informację z góry dziękuję.
Adam Ś.

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/



Temat: Ciekawy eksperyment
W czasie II wojny swiatowej w armii kanadyjskiej (o ile pamietam) byl
przprowadzony eksperyment: zolnierzy przez kilka dni karmiono wylacznie
pemikanem (70% energii z tluszczu). Po 3 dniach eksperyment przerwano bo
zolnierze byli krancowo wyczerpani niezdolni do zadnych cwiczen nie mowiac o
walce.

Eksperyment ten jest cytowany w wielu publikacjach jako argument ze do
wzmozonego wysilku potrzebne sa weglowodany.

W ten sposob m.in. tworza sie mity o przewadze weglowodanow w zywieniu
sportowcow.

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/

..



Temat: 3 wazne pytanie nowicjusza
specjalnie kupilem sobie pierwotne wydanie Zywienia optymalnego - z roku 1990 - jako ze uchodzi ono za klasyczne - w kregach optymalnych za kultowe

str 15: "Przy zywieniu optymalnym zapotrzebowanie organizmu na bialko jest najnizsze i nie przekracza 50-60 g na dobre dla doroslego czlowieka, w przecietnych warunkach"
"Przy pozywnieniu optymalnym staramy sie tak dobierac potrawy, by na 1 g bialka przypadalo od 2,8 do 3,5 g tluszczu. Dla ludzi pracujacych fizycznie i uprawiajacych sport ilosc tluszczu w stosunku do bialka moze byc jeszcze wieksza, do 4,5 g" (str 18)
"Dla czlowieka doroslego najkorzystniejsza iloscia weglowodanow na dobe jest 30-50 g, granica dopuszczalna 100g na dobe, jesli beda to weglowodany zlozone, tzn skrobia granica szkodliwosci dla zrowia jest spozywanie ich powyzej 150 g na dobe" (str 19)

i "Zachowujemy zelazna zasade okreslajaca proporcje miedzy bialkiem, tluszczem i weglowodanami: na 1 g bialka powinno przypadac w zywieniu od 2,8 do 3,5 g tluszczu i od 0,6 do 0,8 g weglowodanow. Pod zadnym pozorem nie przekraczac 1,5g weglowodanow na 1g bialka (...)" (str 24)

a co najsmieszniejsze - na tylnej okladce jest napisane (...) proporcji miedzy bialkiem, tluszczem i weglowodanami jak 1 : 2,5-3,5 : 0,3-0,5

no ale to juz zapewne nie wina dr JK tylko wydawnictwa

pozd
WiRAHA



Temat: Wysoko czy niesko weglowodanowo-rozważmy to 100raz.

Akurat tu myślę Kwaśniewski nie ma do końca racji z tymi paliwami. Tzn nie uważam aby ta niskotłuszczowa "dieta japońska" była lepsza od mieszanej np indiańskiej czy wyspiarskiej. Wręcz może być odwrotnie.

Jak się wydaje, żywienie wysokotłuszczowe daje dobre samopoczucie, jeżeli węglowodany są ograniczone do 100g, może do 150g, na pewno nie więcej niż 200g. Zauważmy, że nawet 200g, czego nikt z nas nie spożywa, to tylko 800kcal energii.

Tradycyjne żywienie wysokowęglowodanowe wymaga conajmniej 400g, 600g i więcej węglowodanów. To jest możliwe tylko przy wykorzystaniu zboża, nawet ziemniaki i kasze nie mogą nam dostarczyć w sensowny sposób 600g skrobi.
Na tym polega wyjątkowość zboża w żywieniu.
Jednocześnie przy takiej ilości węglowodanów automatycznie większe ilości tłuszczu sprzyjają niestrawności i są zjadane niechętnie.

Żywienie pośrednie z większą ilością tłuszczu jest możliwe, pod warunkiem, że zmniejszymy pieczywo, żeby po prostu nie było za dużo energii. Np. dla większego chłopa 300g węglowodanów i 130g tłuszczu co nie jest niczym niezwykłym a daje tyle samo energii, co 600g węglowodanów. Natomiast w tym wypadku łatwo przesadzić z tłuszczem, zjeść go zaledwie o 40g za dużo, czego nie widać, ale co przyspieszy otłuszczanie się. W tym sensie jeść wszystkiego po równo może być niebezpieczne. Poza tym glukoza nasila wydzielanie insuliny, która w przyspieszony sposób każdą nadwyżkę energii zamienia na tkankę tłuszczową a jednocześnie nasila apetyt.
Pozdrawiam
JW



Temat: Rozwuj spoleczenstw?
Użytkownik "Leszek Serdyński" <leszekes@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:atqtij$117l$1@tryton.plocman.pl...


Użytkownik "Krystyna*Opty*" <Krystynatomczak@poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:atqnl8$sdj$1@tryton.plocman.pl...

i jedno jest pewne: są przykładem
na to, że węglowodany nie są niezbędną podstawą w żywieniu człowieka

No i skąd Eskimosi biorą te 120 gram glukozy dla mózgu dziennie?
Po drugie, to ketoza z braku węglowodanów w diecie zabija ich już w
dzieciństwie.


W pewnym sensie mocno zaskoczył mnie wniosek dr. Allana i dr. Lutza:
"O ile wiemy, nigdy nie stwierdzono, by któryś z węglowodanów był dla
organizmu niezbędny. Każdy węglowodan potrzebny naszemu organizmowi może
zostać przezeń wytworzony z białek, lub tłuszczów."
- cytat z książki "Życie bez pieczywa".
Jedno jest pewne - w opinii społecznej generalnie węglowodany są bardzo
mocno przecenione.

Krystyna

..



Temat: dr Ellis - czegoś tu nie rozumiem
Nie da się tego zrobić, nie ma mięsa i mleka w którym by było więcej tłuszczu, niż 1,5 krotność białka. Tzn. są żeberka i boczek, które są tłustsze ale tego nie da się jeść na okrągło. I nie ma potrzeby, ponieważ z wszelkich teoretycznych rozważań, obserwacji ludzi żywiących się niskowęglowodanowo oraz prac naukowych o żywieniu ludzi w społeczeństwach pierwotnych wynika, że maksymalną rozsądną ilością tłuszczu jest 1 do 1,5 krotności białka. W naturalnych warunkach Eskimosi spożywają 300g białka, 160 g tłuszczu i od niedawna 200g węglowodanów. A przecież nie są to kulturyści. Raczej mikrusy. Jedyne społeczeństwo to Samburu w Afryce, którzy żywiąc się mlekiem spożywają średnio B:T:W=160:190:240. Jednym słowem proporcja B:T=1:3 jest dobra dla noworodków, ale dla zdrowych dorosłych z powodu elementarnych praw geometrii (!) jest niewłaściwa i przesadna.
Żeby rozbudować tkankę mięśniową trzeba spożywać węglowodany, bez tego się nie obejdzie. To tak pokrótce. Będę szczegółowo pisał w Optymalniku o dietach ketogennych w żywieniu dzieci i co z tego wynika dla dorosłych
Pozdrawiam
Witold Jarmołowicz



Temat: jakie węglowodany?
Tomeq napisał(a):


czy składniki mineralne i witaminy z węglowodanów mają znaczenie w diecie
optymalnej, czy też należy dobierac węgle taq aby jak najwolniej się
wchłanialy, jakie węglowodany należy jesc, przeciez skoro cukeir i biala
mąka
są takie złe to czemu dr. Kwasniewki zaleca ich spozywanie??

Węglowodany należy dobierać - złożone, czyli takie, które mają niski indeks
glkemiczny i wchłaniają sie powoli.
Składniki mineralne i witaminy z węglowodanów nie maja istotnego znaczenia
przy żywieniu optymalnym.
A dr Kwaśniewski się (tutaj) myli.

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/



Temat: Nadmiar węglowodanów może szkodzić wątrobie
Rozumując konsekwentnie w ten sposób, że im niższy indeks, tym lepszy, doszlibyśmy do wniosku, że najlepsza jest wódka ponieważ ma ujemny indeks glikemiczny, tzn. po spożyciu alkoholu poziom glukozy nie tylko nie wzrasta, ale obniża się.
To są te pułapki prostych regułek. Wbrew pozorom naukowcy na tej zasadzie nieustannie produkują absurdalne i szkodliwe dla zdrowia wnioski, najczęściej w badaniach sponsorowanych.

Podobnie jest z fruktozą. Działa otłuszczająco słabiej niż alkohol i na żywieniu niskowęglowodanowym nie ma większego znaczenia, jakie węglowodany spożyjemy, jeżeli tylko mamy zdrowe jelita i wątrobę.
Zamiast chleba, surówek i ziemniaków możemy sobie te pół kilo jabłek dziennie zjadać, pod warunkiem przestrzegania Formuły 4eS.

Indeks glikemiczny jest nieporozumieniem i nieszczęściem dla ludzi żywiących się wysokowęglowodanowo, czyli dla znakomitej większości z 6 mld obywateli.

A czy próbował Pan w ramach odchudzania pić wodę wieczorem albo zjeść kawałek tłustego mięsa?

Poruszył Pan ciekawy stereotyp, że węglowodany przyspieszają spalanie tłuszczów.

Pozdrawiam
Witold Jarmołowicz



Temat: Łączenie B-T-W
Poważnie ujmując, białka są trawione w żołądku w kwaśnym środowisku, a węglowodany i tłuszcze w dwunastnicy w środowisku zasadowym.
Z tym, że białka po nadtrawieniu w żołądku, są również trawione dalej w dwunastnicy w środowisku zasadowym z pomocą odpowiednich enzymów.
Więc cała ta teoria o nie łączeniu białek, tłuszczów i węglowodanów jest w znacznej mierze oparta na powierzchownej wiedzy.
Niewielkie ilości węglowodanów w praktyce nie przeszkadzają w trawieniu białek.
Problemem jest na tradycyjnym żywieniu jednoczesne spożywanie dużej ilości pieczywa, tłuszczów i białek. Stąd wzięła się teria Diamondów o rozłącznym żywieniu.
JW



Temat: ketoza
Użytkownik "Piotr Szamrej" <pszamrej@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:opr7oq5oieskvfz2@piotr...
Dnia Sat, 8 May 2004 07:59:49 +0200, -----JAŚ---- <jTNIJ@TNIJkgb.pl>
napisał:



Użytkownik "Piotr Szamrej" <pszamrej@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:opr7m39ugcskvfz2@piotr...
czy bycie w ketozie jest szkodliwe dla organizmu?

--
Pozdr Piotr

Ogólnie medycyna uważa ten stan jako patologiczny. Żywienie Optymalne
przewiduje ketozę i uważa ją w pewnym zakresie za normalny stan.
Stan


w pewnym zakresie oznacza, ze np do 2+ jest dopuszczalne czy przez pewien
okres czasu?
czy zmniejszenie zjadanego tluszczu moze zmniejszyc ketoze - moze organizm
sie jeszcze nie przystosowal do spalanie tluszczu?
pytam o to poniewaz chcem zmniejszyc weglowodany aby wyeliminowac klopoty
z jelitami prawdopodobnie spowodowane candida, teraz aby nie miec ketozy
musze spozywac ok 100-105 g wegli

aha i dziekuje za chociaz jedna odpowiedz

--
Pozdr Piotr

Nie jestem lekarzem i mogę coś pokręcić. Ale zdaje ię, że ograniczenie
węglowodanów do poziomu zalecanego w Żywieniu optymalnym [nie więcej jak 100
g/dzień i w odpowiednich proporcjach z białkiem i tłuszcze]ograniczy ilość
insuliny w krwi. Insulina jest odpowiedzialna za blokowanie rozpadu zapasów
tłuszczów naszego organizm. Brak tej insuliny poiwoduje uwalnianie tegoż
tłuszczyku. I ŻO uznaje takie uwalnianie jako normalny objaw. Natomiast w
innym przypadku nie związanym z takim typem uwalniania należy się w ketozie
doszukiwać objawów choroby.

Stan



Temat: Xenical + dieta niskotłuszczowa =sukces ???


| To samo osiaga sie przy Zywieniu Optymalnym bez koniecznosci
| wchodzenia w ketoze itd ...

Ale traci sie duzo tkanki miesniowej z powodu braku weglowodanow przed


dlugi czas.

Na d.o. je się węglowodany w ilości około 50-60 gram na dobę. Nie ma więc
braku w żadnym czasie.
Co powiesz o traceniu tkanki mięśniowej przez eskimosów, którzy żyją w
bardzo ciężkich warunkach, a nie jedzą węglowodanów w ogóle?

Pozdrawiam
Leszek





Temat: Jakie zapychacze
Jeżeli otyły człowiek jest głodny, to nie pomoże żaden cudowny jadłospis.
On będzie podjadał cokolwiek znajdzie pod ręką, czyli węglowodany.
Jadłospis musi być realny i doprowadzić do katabolizmu tłuszczów, dzięki czemu zniknie wilczy apetyt. Jeżeli brakuje białka, soli mineralnych i witamin z mięsa, to apetyt będzie się nasilał.
Po to są kalorie, żeby oszacować deficyt energii. 2000 kcal to za mało nawet dla mnie, a co dopiero dla osoby ważącej 130kg. Czyli przy przestrzeganiu takich ilości musi wystąpić proces chudnięcia.

Z tego, co pamiętam, nie pisałem o 150g białka, aczkolwiek i to może się okazać potrzebne.
Pisałem o 100g.
Natomiast powtórzę po raz kolejny: 0,8g białka na kilogram masy należnej na żywieniu niskowęglowodanowym to samobójstwo na raty.
Żywienie niskowęglowodanowe wymaga 1-2g białka na kg masy należnej.

Chciałbym również przypomnieć, że sam dr Kwaśniewski szczerze zdziwił się mówiąc: ludzie skąd wam się wzięło 0,8g białka?
Więc nie wiem, dlaczego przypisuje Pan swojemu Mistrzowi tę nieszczęsną ilość 0,8g. On nigdzie czegoś takiego nie mówił ani nie pisał.

Pozdrawiam
Witold jarmołowicz



Temat: Przebudowa.

Ellis pisał, że nie ma znaczenia czy spożywa się 0 węgli czy 70, ale sam nie wyrobił długo na bardzo niskim poziomie węgli

Przypuszczalnie nie zetknął się z ŻO, gdzie przy małym spożyciu białka każdy dodatkowy gram węglowodanów oszczędza mięśnie.
Na żywieniu wysokobiałkowym węglowodany nie mają takiego znaczenia.

Z tą robotą głupiego, to nie takie proste. Można łatwo zaplątać się w sidła nadmiernych oszczędności i wpaść do dołka permanentnego niedożywienia.
Spożyte węglowodany szybko wchłaniają się i podnosząc poziom glukozy we krwi stymulują wyrzut insuliny, która zmusza tkanki do bezpowrotnego przetwarzania glukozy na tłuszcze.
Białko trawi się najwolniej ze wszystkiego. Zjedzone białko tak, czy siak musi być kiedyś zdeaminowane i spalone bezpośrednio lub przetworzone na glukozę i dopiero spalone.
Pozdrawiam
JW



Temat: WEGETRIANIA
Jeżeli orzechy nie wyzwalają opryszczki, to można je spokojnie zjadać.
Ważniejsze jest przestrzeganie zasad Formuły 4eS niż niż szczegółowe zalecenia.

Co do ilości kalorii w orzechach.
Człowiek sumarycznie na dzień potrzebuje przeciętnie 2000-2500 kcal
spożytych w dowolnej postaci, tzn. musi w tym być trochę białka, makro i mikroelementów oraz przy małej ilości białka obowiązkowo węglowodany, reszta może pochodzić z tłuszczów.
Gdyby jeść tylko orzechy, to ta ilość energii mieści się w 40dag = 0,4kg.
Tę samą ilość energii trzeba by dostarczyć w innych produktach w ilościach:
karkówka 0,9kg
kiełbasa 0,9kg
chleb 1kg
pieczeń wołowa 2kg
ziemniaki, kasze, makaron po ugotowaniu 2,2kg
owoce (nie polecamy!) 5kg
warzywa 8kg
pomidory 16kg

Pożywienie wysokokalorczne jest współczesnym mitem.
W prawidłowym żywieniu chodzi o to, żeby jeść produkty uruchamiające naturalny mechanizm sytości, a nie wypełniać żołądek wodą i błonnikiem z niskokalorycznych warzyw.

Zjedzenie marnych 15dag orzechów da nam poczucie najedzenia takie, jak spożycie 1kg postnej kaszy. A o ileż mniej przeżuwania, błonnika i gazów powstających z tegoż błonnika.

Podobnie ze śmietaną, zamiast trzech łyżek 9% wodzianki lepiej dodać do talerza jedną łyżkę kremówki. Efekt żywieniowy podobny, ale o połowę taniej.
Pozdrawiam
Witold Jarmołowicz



Temat: jakie węglowodany?
Mariusz Waszak napisał(a):

skoro cukeir i biala
mąka
są takie złe to czemu dr. Kwasniewki zaleca ich spozywanie??

Węglowodany należy dobierać - złożone, czyli takie, które mają niski indeks

glkemiczny i wchłaniają sie powoli.
Składniki mineralne i witaminy z węglowodanów nie maja istotnego znaczenia
przy żywieniu optymalnym.
A dr Kwaśniewski się (tutaj) myli.

sory panowie ja wszędzie u miszcza wyczytałem , że nie należy ich spożywać a
jedynie używać jako dodatki do przyrządzania potraw które tego wymagają w
minimalnych ilościach

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/



Temat: Białko, tłuszcze i węglowodany.
Centrum Żywienia WASZAK zaprasza na wykład organizowany w klubie Sami Swoi (Stary Rynek 99/100, Poznań)

8 Styczeń 2006 rok (niedziela), godzina 1100, wykład:

„Rola białek, tłuszczy i cukrów w żywieniu niskowęglowodanowym.”

Podczas spotkania odpowiemy Państwu na następujące pytania:
* Dlaczego dieta niskowęglowodanowa?
* Jak dobierać poszczególne składniki odżywcze?
i na wiele innych.

Centrum Żywienia WASZAK
Poznań, ul. Zielona 8
tel.: 061 85 88 621; www.waszak.pl



Temat: bialka na weglowodany
Użytkownik "Ados" <adosb@tlen.pl> napisał w wiadomości
news:ch73e1$16e$1@venus.artexim.pl...

ciach

ja sie zastanawiam, ze skoro z braku weglowodanow
organizm je wytworzy z bialka to dlaczego pojawiaja
sie ciala ketonowe? poza tym jesli mozna wykorzystac
bialka do wytworzenia wegli to moze zamiast
jednego dnia jesc wegle zjem wiecej bialka?


Nadmiar białka watroba musi przetwqorzyc na węglowodany.
A to już jest robota głupiego. wątroba ma swoją organoiczoną pojemność
około 70 gram a nadmiar który się nie mieści przelewa się bezpośrednio do
żył.
Nie wiem co znaczy ból wątroby przy żywieniu optymalnym. Morgano



Temat: Rozwuj spoleczenstw?
Użytkownik "Krystyna*Opty*" <Krystynatomczak@poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:atqnl8$sdj$1@tryton.plocman.pl...


Użytkownik "Anna" <jacekk@aei.ca> napisał w wiadomości
news:atqmms$rk3$1@tryton.plocman.pl...
Najbardziej znanym narodem ktory zywil sie pozywieniem o duzej
zawartosci
tluszczy sa Eskimosi. Ilu jest wsrod nich noblistow?

...
A gdzie odpowiedz?

A cóż tu komentować, ich przykład był wałkowany wielokrotnie. Ich warunki
środowiskowe bardzo się różnią od naszych


Ja bym odpowiedział tak:
Każdy Eskimos to noblista. Żeby przeżyć w tak niesprzyjających warunkach,
posiadając tak nieprzystosowane ciało (w odróżnieniu od misia polarnego), to
trzeba mieć łeb jak dziesięciu noblistów. Samo poruszanie się w jednostajnym
terenie, w warunkach braku widoczności, odnajdowanie miejsc pobytu fok i
t.p. wymaga nie lada sprawnej pracy układu nerwowego. Stawiam hipotezę, że
niewielu noblistów przeżyło by kilka dni w takich warunkach, mimo wysilania
łepetyny aż do zagotowania.

i jedno jest pewne: są przykładem
> na to, że węglowodany nie są niezbędną podstawą w żywieniu człowieka

No i skąd Eskimosi biorą te 120 gram glukozy dla mózgu dziennie?
Po drugie, to ketoza z braku węglowodanów w diecie zabija ich już w
dzieciństwie.

Pozdrawiam
Leszek

..



Temat: Moja recepta na CHUDNIĘCIE


| To po prostu zastosuj dietę South Beach.No i biegaj-to Ci
pomoże.Powodzenia

Po takim żywieniu będzie jojo... brak węglowodanów złożonych.
A jak zamierzasz się żywić po dojściu do wymarzonej wagi?
pozdrawiam, Agata


W south beach jest miejsce na weglowodany-ale dopiero po 2 tygodniach i w
późniejszym etapie.
Podrawiam
kasia





Temat: O starzeniu decyduj± mitochondria


w Polsce dzieki diecie optymalnej mamy grupe osob ktora testuje na sobie
(czesto nieswiadomie) nowy rodzaj CR-ow tzn wysokotluszczowy. Sam czekam
na
efekty tego eksperymentu,


Ja właśnie testowałem na sobie diete optymalna przez 2 lata wiec moge sie
podzielic wynikami.
Rozpoczalem DO ze wzgledow zdrowotnych, mialem bardzo czeste i silne
arytmie.
Po kilku dniach od rozpoczecia DO arytmie ustapily i trwalo to ok roku.
Nastepnie mialem ok miesiaca arytmii i kolejne 8 miesiecy spokoju.
Niestety ostatnio przez kika miesiecy mialem coraz gorsze arytmie pomimo
brania coraz wiekszych dawek lekow przeciw arytmii.
W pewnym momencie postanowilem zrobic eksperyment i zmienilem proporcje
tluszc: weglowodany na odwrotne. Tak jak przy przechodzeniyu na DO, juz na
drugi dzien arytmie ustaly i trwa to juz ok 1 miesiaca. Ciagle jestem na
normalnym zywieniu z przewaga weglowodanow. Bialko uzywam tak samo jak na DO
czyli nie za duzo i nie za malo.  Jak dlugo potrwa stan dobrego zdrowia nie
wiem ale jak mi sie pogorszy to chyba znowu przjde na DO.
Wynika z tego ze moja arytmia wynika z niezbilansowania jakichs skladników w
organizmie i raz pomaga zmniejszenie weglowodanow a raz ich zwiekszenie.
Najsmutniejsze jest to ze zaden lekarz nie chce o tym nawet rozmawiac.
Dwa razy probowalem wyjsc z tym tematem na grupe sci.medycyna i nigdy zaden
lekarz nie zabral na ten temat glosu.
W ten sposob zdany jestem tylko na siebie.





Temat: pyt. do [Opty] co zamiast...

| -ziemniaki tez nie zaczesto - mimo ze "guru" zaleca je jako
najlepsze zrodlo
| W, ja osobiscie wole inne jarzyny - zmiennie zaleznie od sezonu

to chyba nie wiesz,że pan doktor jan kwasniewski zmienił zdanie i
teraz nie
poleca już spozywania produktów  zawierających weglowodany o wysokim
indeksie glikemicznym,a do takich produktów należą własnie ziemniaki.
swoje przemyślenia opublikował na czacie.krysia niedawno cytowała
zapis
czata w kontekście  węglowodanów i indeksu glikemicznego na DO.
nie jesteś widze na bierząco ale intuicyjnie dobierasz produkty i

odżywiasz się prawidłowo.gratulacje

Nie kombinuj po swojemu. Niedawno o tym rozmawialiśmy, już zapomniałeś?
Najlepsze dla nas są węglowodany zawarte W SKROBI, ponieważ są wolno
trawione i wolno oddawane do krwi, zwłaszcza w obecności tłuszczów w
diecie, co zapobiega nagłemu wzrostowi glukozy we krwi po posiłku i
nagłym jej spadkom między posiłkami.
Z tego powodu Kwaśniewski zawierające skrobię ziemniaki W MAŁEJ ILOŚCI
umieścił nawet w produktach zalecanych przy żywieniu optymalnym,
co też wcale nie znaczy, ze musisz obowiązkowo je jeść.
A o IG mówił w kontekście np. cukrzycy, też ci niedawno wyjaśniałam.
Eh... oprócz mięśni poćwicz też pamięć.

Krystyma





Temat: Dieta odchudzająca
Ja wprowadziłam na stałe zmiany w żywieniu.

śniadanie: węglowodany + białka (+warzywa)
II sniadanie: owoce lub warzywa
obiad: węglowodany + białka (+warzywa)
podwieczorek: owoce lub warzywa ew. ciastko otrębowe
kolacja (nie później niż o 18): białka

przy czym:
węglowodany: pieczywo, makaron, kasza, ryż - najlepiej pełnoziarniste
białka: strączkowe, nabiał (nie wiem czy jesteś weganką)
warzywa uznaje się za neutralne

na śniadanie zjadam na ogół owsiankę z odrobiną jogurtu, z owocami
obiad: tutaj masz pole do popisu, byle nie ociekało tłuszczem i miało jak najmniej kalorii
kolacja: na ogół zjadam jogurt z owocami



Temat: - 18 kg
Witam!! Wg. mojego kalkulatora wyszły takie proporcje.

Pozdrawiam
Grazyna

Lista produktów:......................................Waga(g) B(g) T(g)
W(g)
ŻÓŁTKO JAJA KURZEGO: ..............................100,00 16,30 31,90
0,70

SER TWAROGOWY TŁUSTY: .............................100,00 17,70 10,10
3,50

SŁONINA: ..........................................100,00 2,40 99,00
0,00

ŚMIETANA KREMOWA 30% TŁUSZCZU: ....................200,00 4,40 60,00
6,20

Podsumowanie:
Białko: 40,80 g Tłuszcze: 201,00 g Węglowodany: 10,40 g Kalorie: 1 913,00
Kcal

Użytkownik "anin" <anin3@op.pl> napisał w wiadomości
news:d0skum$tog$1@ns41.serveradmin.pl...

witam was
myślę , że mogę liczyć na waszą pomoc.Mam taki oto dylemat
Jestem drugi miesiąc na żywieniu optymalnym i zastanawia mnie taka
kwestia;wg.dietetyka powinnam na dobę zjadać 55-62g.białka,
77-104g.tłuszczu, 28-31g.węglowodanów.Dzisiaj naprzykład na śniadanie
zjadłam;
żółtka-100g
ser biały tłusty 100g
słonina 100g
śmietana30% 200g
Nie będę podawać dokładnie co z czym , ale wg. moich wyliczeń wyszło;
B-23,1
T-190,9
W-6,9
Liczyłam wszystko w 100 g .produktu.Wydaje mi się coś nie tak , może
żle liczę .Proszę Was o korektę , bo chyba w samym śniadaniu
przektoczyłam tłuszcze.Wspomnę , że moja waga to 62 kg. przy wzroście
158cm.Liczę na waszą pomoc .Z góry Wam dziękuję
--
Wysłano ze strony http://www.DobraDieta.pl/




Temat: Przebudowa.

Przypuszczalnie nie zetknął się z ŻO, gdzie przy małym spożyciu białka każdy dodatkowy gram węglowodanów oszczędza mięśnie. Na żywieniu wysokobiałkowym węglowodany nie mają takiego znaczenia.
przypominam, Panie Witoldzie, że na ŻO przy ćwiczeniach siłowych dopuszcza się nawet do 2 g białka na 1 kg masy ciała, więc trudno tu mówić o małych spożyciu




Temat: Rozwuj spoleczenstw?
Użytkownik "Anna" <jacekk@aei.ca> napisał w wiadomości
news:atqmms$rk3$1@tryton.plocman.pl...

Najbardziej znanym narodem ktory zywil sie pozywieniem o duzej
zawartosci
tluszczy sa Eskimosi. Ilu jest wsrod nich noblistow?

...
A gdzie odpowiedz?


A cóż tu komentować, ich przykład był wałkowany wielokrotnie. Ich warunki
środowiskowe bardzo się różnią od naszych i jedno jest pewne: są przykładem
na to, że węglowodany nie są niezbędną podstawą w żywieniu człowieka dla
uzyskania zdrowia, mimo że tak to się utarło w powszechnej świadomości
spolecznej.

..



Temat: podkrazone oczy u dziecka
moj 2 letni maluch ( na zywieniu optymalnym) od 2 tygodni ma podkrazone oczy.
Wyglada to jakby mial siniaki. Czasem jest to mniej widoczne czasem wiecej.
Nie wiem co mogloby byc powodem tego. Moze robie cos zle? Co? Pomozcie! Moze
zjada za malo weglowodanow hmmmmm?? Ma 12 kg a wiec powinien zjadac 18 gram i
tego sie raczej stosuje. Karmie go nadal piersia. Weglowodany ktore zjada to
ziemniaki/frytki, brokuly,pomidory truskawki i ogorki. Innych nie chce.Bialko
to jajka salceson boczek mieso (karkowka) i pasztet. Na obiad zupa kolagenowa
pije herbate rumiankowa i koperkowa. pieke mu babke makowa z przepisu z
ksiazki kucharskie Dr. Kwasniewskiego i dostaje dziennie 2 kostki czarnej
czekolady.

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/



Temat: Cukrzyca. Zróbcie coś!
Użytkownik "brajan30" <brajan30@go2.pl> napisał w wiadomości
news:dsmbve$1a3$26@ns38.serveradmin.pl...


Witam oczywiście że czytałem, i jest tam napisane cutuję J.K " Przy
żywieniu optymalnym, normalnym jest poziom glukozy w granicach
100-130 mg na czczo, a po jedzeniu wyższym nie bywa.


Podczas gdy stosowałem sie do zasad ŻO /tak przynajmniej uważam/ mialem
glukozę na poziomie 67.


Niedokrwienie mózgu,
krwotoki i zatory mózgowe, zawały serca, zatory w tętnicach innych
narządów przy żywieniu optymalnym praktycznie sie nie zdarzają.
Krzepliwość krwi jest niska."


Był również okres kiedy jak mi sie wydaje przeginałem, b. szybko chudłem bo
b. ograniczałem weglowodany ok 50 g/ dobę. Odbijało mi sie wtedy mydłem,
ponadto zaliczyłem dwa dlugotrwałe krwotoki z nosa / kilkugodzinne/ po
zwiększeniu węgli przytylem, nie odbijalo mi się, krwotoki z nosa ustapiły i
oddech smoka zniknął. Dla uczciwości podam, że przed DO poziom cukru 105
podczas DO 67-70 teraz podczas "dobrej diety wg. p.P." 80. W okesie kiedy
stosowalem DO ustapiły mi hemoroidy.

--
Leszek eb



Temat: Prawdziwi optymalni kalorii nie liczą!
Użytkownik "MORGANO / BYTOM" <morgano@pro.onet.pl> napisał w wiadomości
news:d2p5sm$n2s$1@ns41.serveradmin.pl...


Dostępne są już różnego rodzaju liczydła, które ułatwiają obliczenia
każdemu
kto tylko sobie tego zażyczy prześlę takie liczydło
Ale jeszcze raz powtarzam gotowanie i liczenie są nieodzowne przy żywieniu
optymalnym innej drogi na skróty nie ma. Morgano


To ja poprosze wszelkie dostepne liczydla. Wage mam, orientuje sie mniej
wiecej ile czego zjadam, wiem, ktore produkty zawieraja glownie np.
weglowodany, a ktore tluszcze,czy bialka. Ale nadal nie wiem, czy nie
popelniam bledow.
Jedno jest dla mnie pewne- weglowodany szkodza...przynajmniej ja sie
znacznie lepiej czuje bez nich.
Ale mam pytanie do Ciebie (jako do doswiadczonego optymalnego)-jak ma sie do
DO dieta Lutza? Ona tez przeciez jest niskoweglowodanowa (dziala, uzdrawia
itp), a nie trzeba w niej tak wszystkiego skurpulatnie liczyc, oprocz wegli,
oczywiscie. Chyba jest latwiejsza w stosowaniu i zdrowa, a wiec po co
katowac sie zaleceniami ZO?
Pozdrawiam
Iza



Temat: Co wy na to ???
Wlasciwie to w artykule nie pisze sie o zywieniu optymalnym. Juz bardziej
opiniuje sie diete Atkinsa, przyrownujac ja do DO. Tak swoja droga, to
jezeli nie zna sie podstaw DO, to zastanawiam sie jak owi profesorowie
robili doswiaczenia, z ktorych wynika, ze nadmiar tluszczu prowadzi do
miazdzycy. Czy aby znowu badania w stylu troche bialka, tluszczu i
weglowodany w granicach od 200 g do nieskonczonosci ?

Najlepsze wydaje mi sie jednak ponizsze stwierdzenie:
"Początkowo efekty diety niskowęglowodanowej mogą być imponujące. Stosujące
ją osoby chudną, ponieważ jest to w istocie dieta niskokaloryczna - wykazały
badania dr Magdaleny Białkowskiej z Instytutu Żywności i Żywienia."

No, coz szkoda, ze pani dr. Bialkowska nie zastanowi sie dlaczego optymalni
nie musza opychac sie ogromymi ilosciami pokarmu.

Z jednej strony wydaje mi sie, ze jakas polemika bylaby ciekawa, ale z
drugiej mysle, ze to nie ma sensu. Lepiej bedzie, jezeli optymalni (lekarze
/ doradcy) wykarza sie na organizowanej konferencji z dr. Ponomarenko, gdzie
mogliby by przedstawic niezbite dowody i odpowiednio opublikowac wyniki
stosowania DO. Fakty (ze skapym komentarzem) powinny byc publikowane w
renomowanych czasopismach naukowych a nie na lamach brukowcow.

Pozdrawiam
Tomek

..



Temat: co powiedział...
Są tacy co nie chcą przyjąć do wiadomości, wręcz chcą zatrzymać to co jest już od dawna wiadome i oczywiste dla optymalnych a i dla takich których już rozum oświeca że to węglowodany, a nie tłuszcze, są głównymi sprawcami otyłości.

Specjaliści od dietetyki dobrze wiedzą To chleb, makaron, kasze, ziemniaki, mąka w naleśnikach czy ciastach, a nie słonina, są obecnie “bombą” kaloryczną w diecie statystycznego Polaka. Co więcej najnowsze badania dowodzą, że nasz organizm najchętniej konsumuje węglowodany i w pierwszej kolejności zamienia NA TŁUSZCZ!

http://www.przychodnia.pl/diety/index4.php3?t=4

Pomijając aspekt ideologiczny promowania suplementów na którym chcą zarobić i tak robi się ciekawie.
No cóż, niektórzy maja problem z przyswojeniem tej wiedzy - ze szkodą dla siebie !
Dobrze że inni dostrzegają, piszą i przełamują bariery niewiedzy o tym co Mistrz już dawno podniósł do roli problemu w żywieniu człowieka.


Marcin 'Cooler' Kulińsk napisał:
Generalnie nie zauwazasz, ze czesc z Was robi
dokladnie to, co opluwani przez Was eksperci, tylko z przegieciem w druga
strone.

No chyba autora nie podejrzewasz, o skoligacenia Optymalne i fanatyzm.

Z pozdrowieniami – zbynek



Temat: Audycja w tok fm
Z Londynu nie powinno sie czerpac wiedzy o zywieniu. W życiu nie widzialam tyle osob otylych co tam i to wsrod mlodych ludzi. Jesli chca kogos pouczac to niech edukuja swoje spoleczenstwo. Musze dodac, że krytykuja tam swoja tradycyjna diete ( np. sniadanie typu jaja na bekonie, smazone grzyby, pomidory itp.). Zamiast tradycyjnego sniadania wsuwaja roznego rodzaju platki zbozowe z dodatkiem mleka 0% tluszczu. walcza z tluszczem a weglowodany wsuwaja.
Nelka.



Temat: sportowcy na diecie wysokotłuszczowej


W najnowszym - wrześniowym numerze pisma "Kulturystyka i fitness - sport dla
wszystkich", jest temat o żywieniu wysokotłuszczowym stosowanym przez
zawodowych kulturystów. Polecam szczególnie tym, którzy na grupach zadawali
pytanie o to, czy ktoś wie o stosowaniu ŻO przez sportowców. Teraz już wiemy.


Czy kulturysci sa reprezantywna grupa sportowcow :) ?
Dla mnie zupelnie NIE - a w wielu przypadkach jest zaprzeczeniem idei
- chyba wiadomo co mam na mysli ...

Tak akurat sie sklada , ze w sportach wytrzymalosciowych , weglowodany
to ok 70 % racji zywieniowej . Sam uprawiam 3 sporty (aerobowe) i jak
bym sie zastosowal do proponowanej diety , dlugo bym nie pociagnal .
Zreszta , nikt kto ma troche oleju w glowie nawet o tym nie pomysli .
Proponuje zainteresowac takimi tezami Korzeniowskiego albo Armstronga
- smiechu bedzie wiele :)

Proto
(dyscyplina - triathlon , diagnoza - uzaleznienie)





Temat: Pilna sprawa
"nrw" <nrw@o2.pl> wrote in message news:cn7nqe$2lh$1@venus.artexim.pl...

Witam poszukuje lekarza optymalnego lub osoby ds ZO z Lodzi lub okolic
ktora
moze pomoc osobie chorej na raka.Rodzina opiekujaca sie chora nigdy nie
slyszala wczesniej o zywieniu optymalnym wiec potrzebuja oni fachowej
porady.Podejma sie kazdej metody ktora wyleczy chora moze dieta optymalna
tutaj pomoze miejmy nadzieje.Chora lezy w szpitalu gdzie jedzenie glownie
to
weglowodany a gdy jest slaba aby jesc podlaczana jest do kroplowki z
glukoza
a podobno cukry przyspieszaja rozwijanie sie raka.Prosze o podanie mi
jakis
dobrych namiarow z gory dziekuje moj maila nrw@o2.pl

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/


Akadia
Łódź
ul. Olimpijska 7 A
Czynna od poniedziałku do piątku w godzinach: 10:00 - 17:00
Przyjmuje: lek. med. Krzysztof Krupka
Tel.: +48 42 689-05-07

Akademia Zdrowia
91-365 Łódź
ul. Brzoskwiniowa 3
Czynna od poniedziałku do piątku w godzinach: 10:00 - 20:00
W soboty: 10:00 - 17:00
Przyjmuje: lek. med. Krzysztof Krupka
oraz lek. med. Jan Wróbel
Tel.: +48 42 658-84-34 lub +48 42 645-77-72

Pozdrawiam i zachęcam do relacji na temat przebiegu choroby i jej leczenia
za pomocą diety optymalnej.
Olek K.



Temat: Pilna sprawa
Witam poszukuje lekarza optymalnego lub osoby ds ZO z Lodzi lub okolic ktora
moze pomoc osobie chorej na raka.Rodzina opiekujaca sie chora nigdy nie
slyszala wczesniej o zywieniu optymalnym wiec potrzebuja oni fachowej
porady.Podejma sie kazdej metody ktora wyleczy chora moze dieta optymalna
tutaj pomoze miejmy nadzieje.Chora lezy w szpitalu gdzie jedzenie glownie to
weglowodany a gdy jest slaba aby jesc podlaczana jest do kroplowki z glukoza
a podobno cukry przyspieszaja rozwijanie sie raka.Prosze o podanie mi jakis
dobrych namiarow z gory dziekuje moj maila nrw@o2.pl

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/



Temat: Papież na nowej diecie
Użytkownik "Jarek" <jaro1@konto.pl> napisał w wiadomości
news:b4ho7u$10a$1@tryton.plocman.pl...

Jan Paweł II jest na nowej diecie, B30% T30% W 40%, moze nie jest to dieta
optymalna, ale zauważmym że nieco zblizona. Najważniejsze jednak jest to,
że
Papiaż dzięki niej lepiej się czuje. Ciekawę jaka będzie reakcja
dietetyków
od słynnej piramidy żywnościowej? Czy dalej będą twierdzić,że węglowodany

najlepsze?
Pozdrawiam Jarek


Dzisiaj rano w radio osobicie słyszałem o tym, że Papież jest n nowej diecie
tak jak podano powyżej
taka była treść ogłoszenia. Jeżeli przyjmiemy stosunek dr Kwaśniewskiego 1 :
3,0 : 0,5 to stosunek
procentowy w naszym przypadku na żywieniu optymalnymwynosi B-22% T-66%
W-12%. Morgano

..



Temat: Papież na nowej diecie
WSZYSTKO OK !
Tylko czy wiemy jakie to B
jaki to T i jakie to WW ???
Chyba to tez istotne?

Jak sie tego dowiedzieć.
Napisać ? Gdzie ??
Ma ktoś - @adres Papa Vaticano ?

Użytkownik "MORGANO/BYTOM" <75693756@pro.onet.pl> napisał w wiadomości
news:b4i5u5$kn8$1@tryton.plocman.pl...


Użytkownik "Jarek" <jaro1@konto.pl> napisał w wiadomości
news:b4ho7u$10a$1@tryton.plocman.pl...
Jan Paweł II jest na nowej diecie, B30% T30% W 40%, moze nie jest to
dieta
optymalna, ale zauważmym że nieco zblizona. Najważniejsze jednak jest
to,
że
Papiaż dzięki niej lepiej się czuje. Ciekawę jaka będzie reakcja
dietetyków
od słynnej piramidy żywnościowej? Czy dalej będą twierdzić,że
węglowodany

najlepsze?
Pozdrawiam Jarek

Dzisiaj rano w radio osobicie słyszałem o tym, że Papież jest n nowej
diecie
tak jak podano powyżej
taka była treść ogłoszenia. Jeżeli przyjmiemy stosunek dr Kwaśniewskiego 1
:
3,0 : 0,5 to stosunek
procentowy w naszym przypadku na żywieniu optymalnymwynosi B-22% T-66%
W-12%. Morgano



..



Temat: CHOROBA NOWOTWOROWA
Adrian napisał(a):


CZEŚĆ.MAM 21 LAT I CHORUJE OD ROKU NA CHŁONIAK LIMFOBLASTYCZNY COŚ
PODOBNEGO
DO OSTREJ BIAŁACZKI LIMFOBLASTYCZNEJ.JESTEM PO BARDZO SILNYM I DŁUGIM
LECZENIU CHEMIOTERAPIĄ A WIĄŻĘ SIĘ Z TYM ZNISZCZONA WĄTROBA.MIAŁEM BARDZO
DUŻO KOMPLIKACJI PO CHEMII.JEDNYM Z NICH JEST TO ŻE MAM ZNISZCZONE
PŁUCO.MOZNA POWIEDZIEĆ ZE GO NIE MAM.CHCIALBYM PORADZIĆ SIĘ KOGOŚ O TO
ZEBY
ROZPISAŁ MI JAKĄŚ DIETE.KONSULTOWAŁEM SIĘ Z JEDNĄ OSOBĄ I POLECIŁ MI DIETE
TŁUSZCZOWĄ(KWAŚNIEWSKIEGO)ZA ROZPISANIE TEJ DIETY ZAŻYCZYŁ SOBIE 100ZL.NA
DZIEŃ DZISIEJSZY NIE STAĆ MNIE BO MAM DUZO WIĘCEJ WYDATKÓW ZWIĄZANYCH Z
MOJĄ
CHOROBĄ I CHCIAŁBYM JAKIEJ KOLWIEK PORADY.DZIĘKI

Proponowałabym Tobie wizytę u lekarza optymalnego. Nie wiem gdzie

mieszkasz, ale mógłbys nawet skonsultowac się z lekarzem optymalnym przez
internet. Adresy tych lekarzy sa na tej stronie. Też konsultowałam się kiedyś
w swojej sprawie i w ciągu dwóch dni otrzymałam odpowiedź. Ja chętnie i
bezinteresownie ułożyłabym Ci jadlospis, ale muszę zanć Twój wzrost, wagę i
wskazówki od lekarza. W Twojej sytuacji powinieneś ograniczyc węglowodany,
zjadać 5-8 zółtek i inne produkty stosowane w żywieniu optymalnym. Ludzie
odżywiający się optymalnie bardzo dobrze przechodzą okres
chemioterapii.Pozdrawiam i działaj!!!

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/



Temat: Dieta niskoweglowodanowa. Rewolucja w żywieniu
Witam chciałym wszystkie uzytkowniczki i wszystkich użytkowników zachęcić do jednego z najlepszych kroków jaki mozemy zrobić dla naszego organizmu: OGRANICZYĆ WĘGLOWODANY.

Dieta ta króluje w praktyce a w teorii niby jest do kitu. Nie znam osoby która by ją krytykowała która była na niej powyzej miesiac. Tylko ogrom zachwalających. No niektóe rodzaje DO ale reszta ok.

Cześto sie kłócą dietetycy z naukowcami o to czyli ktoś kto ma dobrą znajomosć procesów w organiźmie i je bada z kimś kto nie ma lub małą i GÓRA mu podaje zalecenia... a on najcześciej ttylko powtarza.

Jak jest w istocie?Nie dowiecie sie jeśli miesiące nie spędzicie smiley.

Ja super efekty na tej diecie osiągałem i nadal to robie. niesamowite poprawy wszystkiego następują.POLECAM

pzdr
Marcin



Temat: Kolejna ofiara Jana Kwaśniewskiego
Żywienie optymalne jest żywieniem matematycznym. Kto bez odpowiedniej praktyki nie liczy BTW nie odżywia się optymalnie!
Śmierć Śp. Wiesława Kijanowskiego wraca jak bumerang, ale niestety „Konsylium fakultatis” każdy z nas musi umrzeć! Osoby, które nie mają nic wspólnego z żywieniem optymalnym wypowiadają się rzekomo autorytatywnie na ten temat wprowadzając zarazem w błąd osoby mniej zaawansowane optymalnie. To, że ktoś jest we władzach OSBO nie znaczy, że jest zdrowszy, bo jest bardziej doświadczony. Wszelkie poczynania, jakie podejmuje OSBO widać to na każdym kroku nie a nic wspólnego w uświadamianiu, na czym polega żywienie optymalne. Zamiast doradzać zawsze szkolić pouczać OSBO zajmuje się starymi sprawami ja to nazywam odgrzewaniem starych potraw, czyli między innymi, co dr Jan Kwaśniewski pisał, do kogo 25 lat temu. Sam Prezes i jego rodzina profesjonalnie zarabiając w OSBO na żywieniu optymalnym sami źle się odżywiają. Taka uboga treść pisma OPTYMALNI, jaka nie zmiennie się ukazuje od wielu lat jest tego najlepszym dowodem, że oprócz znaczka nie mają nic więcej do zaoferowania. Ktoś wyżej wspomniał, że śp Kijanowski nie otrzymał za działalność w OSBO podziękowania. A KTO TAKIE, PODZIĘKOWANIE W OGÓLE OTRZYMAŁ! NIKT!!! Przecież takie słowo w strukturach OSBO nie istnieje, bo to słowo nie ma nic wspólnego ż żywieniem. Chyba tylko wówczas można by było liczyć na jakieś podziękowanie gdyby było to podziękowanie płatne tak jak certyfikaty dla lekarzy lub doradców żywieniowych. Żywienie optymalne i optymalni są na dalszym planie najpierw liczy się KASA. Dlaczego jest tak źle? Bo każdy optymalny, który STOSUJE ŻYWIENIE OPTYMALNE PRAWIDŁOWO WIE, ŻE JEST DOBRE! Wiele aktywistów przewinęło się przez OSBO i musiało odejść pojawiają się nowi do czasu aż ręce opadną z niemocy odejdą. Tylko Prezes dożywotnie będzie sprawował swoją WŁADZĘ.
Można mieć również pretensje do samego dr Kwaśniewskiego, który nie zgodził się na przeprowadzenie badań nad dietą nisko węglowodanową, na którą chciano przeznaczyć siedem milionów złotych. Powracając do tego słynnego raka to w żadnej publikacji dr Kwaśniewski nie napisał, że żywienie optymalne leczy raka. Pisał tylko, że rak lubi słodkie, czyli węglowodany gdyż one stanowią jego pożywienie. Istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że osoby, które nagminnie lubią słodycze dokarmiają swojego raka, dlatego uważam, iż jest to jakiś sygnał ostrzegawczy, gdyż z jajek rak się nie wyżywi.
Pozdrawiam zdrowy od 11 lat optymalny. Morgano



Temat: Kilka luźnych pytań...
W rozważaniach nad DO moją uwagę przyciąga kilka ciekawostek. "Odporność" na
alkohol, "półtrwanie" produktów i kilka mniej ciekawych tematów..Ale do
rzeczy: Jak wygląda sprawa alkoholu w DO ? Zauważyłem, iż moja "odporność"
[brak kaca itp] była niesamowita kiedy spożywałem dużo białka. Ograniczenie
białka spowodowało gorsze przyswajanie alkoholu. Czy to przypadek, czy
reguła? A może winne są węglowodany , gdyż zwiększyłem odrobinę ich ilość ?
A jak są wchłaniane alkohole? Słuchałem ciekawą teorię o wchłanianiu przez
ślużówkę w krwioobieg . Niby pod językiem trzymany alkohol upije szybko
delikwenta. I słyszałem coś jak żart iż niektórzy studenci próbują upić się
siadając w misce napełnionej tanim winem. Niby alkohol wchłania się przez
śluźówkę .. Czyżby wątroba pracowała tylko antytoksycznie likwidując
trucizny? Oglądałem kiedyś w TV program z którego wynikało iż za upicie się
odpowiadają produkty złej przemiany materii które w postaci tłuszczów
"zalepiają" pewne ośrodki mózgu...Czyżby to była u mnie odznaka ewidentnych
błędów źywieniowych?
A druga ciekawostka która mnie "męczy".....: Pytałem speca od DO o to jak
długo w naszym organiżmie oddziaływują [trwają] poszczególne składniki
[BTW]...Nie uzyskałem odpowiedzi Przy lekach np określa się po ilu
godzinach następuje wydalenie tegoż i wtedy można brać następny... Jak to
jest z BTW ? Czy można też określić czas półtrwania? Tłuszcz rozumiem jest
wchłaniany bezpośrednio a nadmiar wydalony prawie natychmiast, a B i W ?
Lekarka kiedyś tłumaczyła mi , iż przy prawidłowym żywieniu cholesterol
dopiero po miesiącu zareaguje adekwatnie do żywienia. Czy to oznacza, że T i
W tak długo oddziaływują, czy to że cholesterol jest odporny na usunięcie z
organizmu. Poza tym...jeśli podaje się normę dzienną np węglowodanów.
Załóżmy iż ktoś przedawkował przez tydzień i brał podwójną ilość
węglowodanów. Czy w tym układzie w następnym tygodniu racjonalne byłoby
ograniczenie znaczne poniżej jego normy? To samo z białkiem...
Trochę "moje rozważania" chaotyczne, ale tak ciekawie odpowiadacie na
wiele tematów, iż może i tu rozjaśnicie mroki niewiedzy...
Pozdrawiam Stan

..



Temat: Wrażenia i obawy z dwutygodniowej DO.

Witam wszystkich.
Po wielu wahaniach i przemyśleniach zdecydowałem się w końcu na DO.
Pierwsze trzy dni czułem się tak jakoś dziwnie jakby roztrzęsiony wewnętrznie, ale póżniej mi to mineło.
Dzisiaj zaczynam trzeci tydzień i czuje się wykończony fizycznie.
Najbardziej bolą mnie nogi od samej góry w dół. Wyszedłem z psem na spacer i ledwie człapałem. Niepokoi mnie to, ale może ktoś miał podobne problemy i wyjaśni mi to.
Po tych dwóch tygodniach schudłem 5kg obecnie waże 85kg przy wzroście 176.Dietetyk wyliczył mi następujące proporcje BTW. B 98-110 T 158-215 tłuszcze są pomniejszone o około 20% i W 51-58.
Przyznam się, że tłuszcze i węgle pilnowałem, i mieściłem się w tej normie lecz białka mi brakowało. Białka spożywałem około 70-80g.

Pozdrawiam Jarq


Dr Kwaśniewski pisze; W Żywieniu Optymalnym na 1 gram białka powinno przypadać 2,5-4,0 gramów tłuszczów i 0,5-0,6 gramów węglowodanów. Gdy białko jest najwyższej jakości to organizm potrzebuje go o połowę mniej wówczas na 1 gram białka należy spożywać około 1 gram węglowodanów. U otyłych, którzy po przejściu na żywienie optymalne ubywają na wadze lepiej jest zmniejszyć spożycie tłuszczów do średnio: 1,5 gramów na 1 gram białka Przy intensywnym spalaniu własnego tłuszczu na 1 gram białka faktycznie może przypadać powyżej 6 gramów tłuszczu spożywanego i własnego łącznie. Przy intensywnym wysiłku fizycznym zapotrzebowanie na energię wzrasta bardziej niż zapotrzebowanie na białko, dlatego ci ludzie na 1 gram białka mogą zjadać 5 i więcej gramów tłuszczu.

Węglowodanów potrzeba dokładnie tyle, aby wątroba nie musiała wytwarzać ciał ketonowych. Przy spożywaniu 0,8 grama węglowodanów na 1 kilogram masy ciała na dobę wątroba nie wytwarza ciał ketonowych,
[size=18]ale mogą być wyjątki i wówczas należy zwiększyć spożycie węglowodanów do poziomu, który wystarcza do zaprzestania ich wytwarzania przez wątrobę.[/size=14] U mnie skurcze nóg pojawiają sie przy niedoborze węglowodanów. W najprostrzy sposób uzupełniam węglowodany kawałkiem gorzkiej czekolady Wedlowskiej



Temat: jak myslicie:marchew czy zboża?
Niestety, różnimy się nie tylko wyglądem, ale również metabolizmem.
Osoby łatwo tyjące, tyją z byle czego i muszą szczególnie uważać, w
przeciwieństwie do tych stale szczupłych szczęśliwców.

Generalnie, fruktoza nie występuje w organizmach zwierząt poza soczewką oka i płynem nasiennym.
Musi być spalona bezpośrednio lub przetworzona na glukozę albo tłuszcze i w takiej formie magazynowana. Przekształcenie na tluszcze jest nieodwracalne. Z glukozy może powstać z powrotem fruktoza.

Wątroba może zgromadzić 70g glikogenu. Ten glikogen może być wytworzony z glukozy, a ta z fruktozy, zależnie od potrzeb.
Na żywieniu niskowęglowodanowym z natury rzeczy jest mało węglowodanów i nie stanowią one problemu, dlatego nie jest tak istotne, czy to fruktoza, czy glukoza.
Za wyjątkiem osób, które nie mają enzymu fruktokinazy, służącego do metabolizowania fruktozy, te powinny się wystrzegać fruktozy.
Również osoby z niewydolnością wątroby powinny się wystrzegać fruktozy i nadmiaru węglowodanów

Fruktoza staje się problemem na żywieniu wysokowęglowodanowym, tam owoce znakomicie przyspieszają tycie.
Oczywiście tylko w zamożnych krajach, gdzie jest dużo białka i w ogóle jedzenia.

Osoby mające skłonność do otyłości jedząc mało węglowodanów wchodzą w ketozę, jak zresztą wszyscy. Ketoza zmniejsza łaknienie i umożliwia dzięki temu schudnięcie.
Ze wszystkich skladników, najwolniej trawione są białka, dlatego korzystniej jest spożywać węglowodany z białkami, ponieważ proces wchłaniania jest spowolniony. Węglowodany spożyte osobno szybko się wchłaniają i zmuszają trzustkę do zwiększonego wydzielania insuliny, co jak wiemy, nasila przetwarzanie glukozy na tłuszcze.

W przypadku sportu najkorzystniej jest spożywać niewielkie dawki węglowodanów podczas wysiłku i przez godzinę po zakończeniu zawodów.
Wtenczas insulina stymuluje najefektywniej szlaki anaboliczne rozbudowy mięśni. Poza tym okresem glukoza jest przetwarzana bardziej na tłuszcze.
Zamiast czystej glukozy korzystniej byłoby przyjmować jednak zestawy zawierające odpowiednie aminokwasy, witaminy i minerały.
Unikając rzecz jasna sterydów i innych hormonalnych wynalazków.

pozdrawiam
Witold Jarmołowicz



Temat: List: Nadwaga, egzema, zwyrodnienie stawów - Tamara
"Optymalni" kwiecień 2003 nr 4(44)
Lekarze "Centrum Żywienia Optymalnego"
w Jastrzębiej Górze odpowiadają na listy pacjentów
------------------------------------------------------

Szanowny Panie Doktorze,
Od dwóch lat jestem na żywieniu optymalnym, przyznam się, że w ciągu tego
czasu popełniałam błędy nie zawsze ze swej winy. Ważyłam 100 kg przy
wzroście 168 cm. W ciągu trzech miesięcy ubyłam 30 kg. Obecnie ważę 70 kg. I
waga ta utrzymuje się przez dłuższy czas. Miałam przez pół roku na palcach u
rąk ropne pęcherze, które zamieniały się w rany, nie mogłam tego wyleczyć,
rozmaite maści, leki. Lekarze twierdzili, że jest to egzema i trzeba się z
tym nauczyć żyć, nie moczyć rąk itd.
Przy żywieniu optymalnym znikły pęcherze. Miałam opuchnięte ręce, opuchlizna
zniknęła, ale palce u rąk (trzy) są jeszcze lekko zniekształcone.
Panie Doktorze nie mam jak się z Panem skontaktować, nie znam nr telefonu,
na przyjazd obecnie mnie nie stać, to już jest trzeci list, który piszę.
Poprzednie pisałam na ten sam adres. Dzwoniłam do Centrum AB Wrocław, do p.
Lipiec i powiedziała mi, że mam stosować 30 g białka, 50 g węglowodanów i
200 g tłuszczu. W związku z powyższym mam pytanie. Czy te proporcje są dobre
przy chorobie zwyrodnieniowej. I czy moja waga nie jest za mała. Mam 45 lat.

Serdecznie pozdrawiam
Tamara
------------------------------------------------------------

Szanowna Pani!
Nie powinna Pani być aż tak bardzo zaniepokojona swoim stanem zdrowia.
Stosując żywienie optymalne przez 2 lata, uzyskała Pani ogromną poprawę! Tak
wynika z Pani listu. W bardzo szybkim czasie straciła Pani nadmiar tkanki
tłuszczowej. Obecna waga - 70 kg, przy wzroście 168 cm jest odpowiednia.
Należy wystrzegać się błędów żywieniowych. Nie napisała Pani, czy jeszcze
występują jakieś objawy chorobowe. Po 2-letnim stosowaniu żywienia
optymalnego praktycznie wszystkie choroby zwyrodnieniowe oraz ich objawy
cofają się zupełnie. Niestety, nie dotyczy to zniekształceń obrysu stawów.
Niektóre z nich cofają się, ale nie jest to regułą. Jeżeli ruchomość palców
rąk jest zaburzona lub wywołuje uczucie bólu, można spróbować zastosować
serię prądów selektywnych. Poprawi to ukrwienie kończyn. Najbardziej
optymalną ilością zjadanego białka będzie
od 30 g do 50 g dziennie. Produkty zawierające kolagen można ograniczyć do
jednego, wybranego dnia w tygodniu. Więcej już nie będzie potrzebne.
Węglowodany może spożywać Pani w ilości od 50 g do 60 g dziennie.
Natomiast tłuszcz pokarmowy w ilości 150 g.

lek. med. Maciej Garbień
----------------------------------------------------------------

Krystyna

..



Temat: Sposób odżywiania Forumowiczów, porównajmy, co jemy
Dlaczego mam nie odpowiedzieć. Ponuractwo doprowadziło do wstawienia jaj na piedestał. Czasem warto się uśmiechnąć zwyczajnie, bez nabożnego rozmemłania.

Znalazłem swoje dane z czerwca tego roku. Probowałem dociec wówczas, co właściwie jadam. Wyszło mniej więcej coś takiego
białka średnio 90-110g raz tylko 75g
tłuszczu 100-165g
węglowodanów 100-130g. Raz się rozpędziłem do 170g, ale taka ilość mi nie służy, a już na pewno nie mógłbym przez tydzień jeść tyle węglowodanów.
energetycznie 1800-2600 zależnie od wysiłku, ale i od tego, czy poprzedniego dnia spożyłem więcej, czy mniej energii.
Były w tym wszystkie produkty zwierzęce, sery, wędliny, wieprzowina, wołowina, ryby, maslo, smalec, jajka. Były też produkty roślinne, głównie warzywa i niewiele owoców oraz trochę chleba żytniego. Jajek średnio jedno dziennie, z tym, że jak mam ochotę to mogę zjeść cztery z majonezem, ale to rzadkość. Najczęściej odrzucam jedną trzecią białka, ponieważ mi nie smakuje. Pies też tego nie chce.
Teraz jadam trochę mniej, zmniejszyłem węglowodany, głównie z tego powodu, że przerzuciłem się na bezglutenowe pieczywo ryżowe, a to niejako utrudnia przesadzenie z węglowodanami.
Gdybym intensywnie ćwiczył, musiałbym zjadać wszystkiego więcej.
Mam 170cm i ważę 69kg. Dotychczas nie mam sklonności do tycia i nie muszę się z tym pilnować.
W czasach, gdy na półkach sklepowych stał tylko ocet i herbata turecka (lata 70/80) na żywieniu wysokowęglowodanowym czułem się fatalnie.

To na początek tyle

Piszcie o swoich doświadczeniach żywieniowych, niech to będzie dla nas wszystkich inspiracja.

Pozdrawiam
Witold Jarmołowicz



Temat: To ile w koncu tych weglowodanow? ;)
Krystyna*Opty* pisze:


I taka jest prawda. Nie słyszałeś o góralskiej krzepie? Kiedyś górale
opowiadali, że niektórym udawało się dębowe ławy zębami podnosić,


Masz jeszcze inne, rownie gornolotne "dowody", opowiadane sobie przez
gorali pod glebokim wplywem alkoholu?


A jednak mimo Twoich i Coolera "przystępnych" rewelacji weterynarze i hodowcy
ścigających się psów piszą, że "psy w zaprzęgu (czyt. wymagające dużej siły i
wytrzymałości fizycznej) żywione pokarmem zawierającym nawet 60% tłuszczu
wykazują lepszy potencjał mobilizacji i wykorzystania wolnych kwasów
tłuszczowych i obniżoną zawartość lipidów we wszystkich frakcjach Lp w
porównaniu do psów karmionych pokarmem zawierającym 60% węglowodanów".

http://www.vetcentrum.pl/kongres/wykladrb.html
I jeszcze bardziej konkretne i cenne informacje: http://tiny.pl/xns5


Tylko co ma lepszy potencjal mobilizacji WKT oraz obnizona zawartosc
lipidow do tego, ze uzyskanie jednej jednostki energii z tluszczu wymaga
zuzycia wiekszej ilosci tlenu, niz uzyskanie jednej jednostki energii z
glukozy? Jak napisal Ansi: glownym czynnikiem ograniczajacym sprawnosc
miesni nie jest podaz energii w postaci chemicznej (a wiec tluszczu lub
weglowodanow), ale podaz tlenu do ich spalenia. Weglowodany maja nad
tluszczami podwojna przewage: wieksza kalorycznosc z jednostki
dostarczonego tlenu oraz mozliwosc pozyskiwania z nich energii na drodze
przemian beztlenowych.


Ale to nie dzieje się z dnia na dzień. Takie efekty wymagają wieloletniego
TRENINGU również w takim właśnie żywieniu POŁĄCZONYM z treningiem fizycznym.


Bardzo chetnie zapoznam sie z programem treningowym twojego autorstwa,
ktory postawi na glowie chemie i zmodyfikuje kaloryczny wspolczynnik
tlenu tak, by uzysk energii z 1 litra tlenu byl wiekszy podczas spalania
tluszczow, niz podczas spalania weglowodanow.

> P.S. I mógłbyś sobie darować używanie prostackich zwrotów, Tomku T.,

Bardzo dziwnie brzmia te slowa w ustach kogos, kto sam uzywa prostackich
zwrotow w rodzaju "paszowe żarcie" czy "paszożercy".



Temat: Wrażenia i obawy z dwutygodniowej DO.
Muszę się odezwać, bo niektórzy robią sobie wielką krzywdę, zbytnio ograniczając węglowdany!!! Koniecznie poczytajcie OPTYMALNIK. Przez jakiś czas można się tak odżywiać - "tak", to znaczy, jak się komus wydaje, że jest dobrze na podstawie zwykle pobieżnej lektury zasad DO. Każdy jada inaczej, ale wszyscy mówią "od .... jestem na DO". I ten, co jada 5 schabowych i ten, co ogranicza białko do 30 g na dobę. Ja byłam na DO od grudnia 2003, a jak poszłam do optymalnej doktor, to się złapała za głowę "to nie jest DO!". I jeszcze: proszę jeść więcej węglowodanów, bo padnie pani na ulicy!". Pojechałam do Arkadii i dopiero zobaczyłam, jak to naprawdę wygląda. "Żywienie optymalne" dra Kwaśniewskiego przeczytałam 6 razy! Czułam się rewelacyjnie (nawet wtedy, gdy popełniałam błędy żywieniowe, niewielkie zresztą), schudłam 10 kg. Jednak muszę Was ostrzec przed tym, co mnie spotkało potem. Na skutek jedzenia zbyt małej ilości węglowodanów wysiadły mi kolana i teraz się leczę (oczywiście nie sterydami - biorę ArthrostopRapid). Nastąpił nowy rozdział w moim żywieniu i już nie próbuję się podpisywać pod gotowymi receptami, bo różni ludzie wymagają różnych wzorców. Przeczytałam Lutza, Ponomarenkę, 60 innych książek na temat diet, odżywiania mózgu i jakie tłuszcze są dobre i jak dobrze się odżywiać, żeby mieć zdrowe serce. Według mojej obecnej wiedzy (pobyt w Arkadii Polania, stała lektura Optymalnika) czekolada od czasu do czasu, ale przede wszystkim trzeba tych węglowodanów jeść więcej 70-80, to minimum, zależy ile się ma lat i co się robi, nawet do 110-120. Ważne jest, z czego są te węglowodany, nie z cukru, piwa i białej mąki, a z warzyw, strączkowych i kasz. Warto się kierować IG (indeksem glikemicznym - daje to profilaktykę cukrzycową). W aktualnym Optymalniku luty 06' dr Wróbel pisze, od czego zależy, czy produkt zakwasza czy odkwasza (Poradnik). Czekolada Wedla mnie nie smakuje, to już lepszy Wawel lub Lindt, zgadzam się, że 70-90% kakao, w innych jest zbyt dużo cukru.



Temat: Czołem kluski z rosołem
[
quote="maarzynka"]widze ze niektorzy kompletnie nie rozumieja mojego przekazu..
-to chyba jasne ze jak sie je malo tluszczy trzeba jesc wiecej weglowodanow, generlanie tak na marginesie najpier organizm spala weglowodany a ponziej tlusczze to weglowodany sa glownym zrodlem energi a ich nadmiar przeksztalcany w tluszcz zapas ktory w trakcie brku weglowodanow transportowany jest do watroby i przerabiany na glukoze
-dlaczego eskimosi i islandzczycy nie chorowai na depresje?BO ICH DIETA OPIERA SIE WYLACZNIE NA RYBACH!!!!w ktorych jest tluscz omega 3 itp ktory obniza stres i wplywa pozytywnie na wszystko!
-a ktos tam pisal ze francuzi jedli na dobe 120 czy 180 g tluszczu zwierzeceg prosze cie i oni mieli mniejsza ryzyko miazdzycy xDnie wiem skad wzielas wzioles ten artykul....ogladalam program o dietetykach i byl tam olimpijczyk ktory zgodzil sie na eksperyment jak wiemy sportowy bazuja na biakach i wqeglowodanach..mial jesc przez tydzien same steki i jak najwiecej tluszczow nasyconcyh po 3 dniu mial "sraczke" a na 4 dzien obudzil sie z bolem calego ukladu pokarmowego..nie mowiac ze utyl pare kilo,nie mial energi i byl ciagle zmeczony
-a cholesterol to czaem nie jest przerobka naszego organizmu ?rosliny produkuja tluszcze jedninienasycone i wielo jak np slonecznik zwierzeta tluszcz nasycony i ludzie tez w tym rzecz ze ludzie potrzebuja tlusczow roslinnych czy rybich by obnizyc LDL,wysoki LDL jest przyczyna wielu schorzen zatorow miazdzyc
-tak tluszcze sa wazne bo naoliwiaja nasze stawy jak i biora udzial w pierwszej lini obrony naszego roganizmu [rzezd bakteriami itp ale to nie sa tluszcze z wiperzka to tluszcze nienasyocone!!!!!!!
ja nie zamierzam narzucac wam mojego zdania ale robie to dla waszego dobra jak w wieku 30 bedziecie mieli zawal serca albo jak utyjecie i zrobi wam sie celulit(przczyna celulitu jest dieta bogata w tlusczze ktora powoduja niewydolnosc ukladu limfatycznego) to wtedy moze zrozumicie ze mialam racje
-ah no i ktos tam pisal ze maslo jezeli od razu wchlania sie do krwioobiego to dobrze xD nie no od dziecniwtswa slyszcze ze nalezy unikac masla moja ciocia po dietetyce klinicznej to samo zwasze powtarz


Marzena nic nie zrozumiałaś o żywieniu niskowęglowodanowym.Twoje przyklady nie mogą byc poddawane jako prawda objawiona w dodatku poparta przez ciotkę .Przykład tego sportowca jest śmieszny,powiem tobie inaczej gdybym ja dzisiaj, po siedmiu latach na DO w przeciągu trzech dni zmienił swoje żródlo energii z tłuszczu na węglowodany,to zapewne w moim organiżmie były by podobne perturbacje ,jak u tego sportowca z Twojego przykladu.
Aby można było polemizować w tym temacie, zadam Tobie jedno pytanie
Czy człowiek ma układ pokarmowy stworzony do spożywania pokarmów roślinnych, jako głowny składnik swojego menu?



Temat: Niedowaga, abarotno niż inni ;)

Ja osobiście nie obliczam proporcji BTW, tak jak jest prikazane.

Widzisz, i to jest pierwsza różnica. Kwaśniewski (mimo iż wilokrotne twierdzi także coś zupełnie przeciwnego) zalecał konkretne ilości białka, i to bardzo małe ilości. Dla przykłady choćby tutaj:

"Przy żywieniu optymalnym zapotrzebowanie na białko organizmu ludzkiego jest 2-3 razy mniejsze od zaopatrzenia na białko przy innych modelach żywienia i utrzymuje się w granicach 30-40g dla dorosłego człowieka, a nie 110-120g spożywane (ze szkodą) przez przeciętnych ludzi obecnie w Polsce, i 160-200g na dobę spożywane przez tak zwane elity."

Np. Lutz nie ogranicza białka (i Ty też nie ograniczasz, skoro nie liczysz). Kolejne różnice to białka. Kwaśniewski jako jedyny twierdzi, że skoro żółtka sa najepszym białkiem to należy w dużej cześci oprzeć na nich dietę (bodaj 6 dziennie). Oczywiście białka w takim przypadku do klozetu (bo by się przekroczyło ilość zalecanego białka). Nikt inny takich dziwactw nie zaleca. Ogólnie białka mają być zróżnicowane (ryby, różne typy mięs, drobiu). Mało powinno być wieprzwowiny którą Kwaśniewski uważa za jedne z lepszych mies (bo nie patrzy na wolnorodnikowośc tylko na to, że jest tłuste). Kolejne różnice to warzywa. Wiesz zapewne, jak żywili się "Optymalni". Kwaśniewski dobitnie pisał o warzywach jako "brudnej wodzie" a węglowodany traktował jako konieczność, którą można zjeść np. w mące rafinowanej (maca). Nie brał pod uwagę witamin i soli mineralnych które w nich są (bo zakładał że wszystko jest w mięsie i żółtkach) oraz przede wszsystkim właściwości ALKALIZUJĄCYCH, ODKWASZAJĄCYCH roślin. Inne diety niskowęglowodanowe nie są tak dziwaczne. Tych różnic jest jeszcze wiele innych, głównie dot. zaleceń ilościowych np. tłuszczów i węglowodanów.
Najważniejsze jest to, co przyniosło to w praktyce. Wiele osób trzymających się tych zaleceń narobiło sobie problemów zdrowotnych. To jest najistotniejsza różnica pomiędzy dietą Kwaśniewskiego a pozostałymi LC.
Jeśli Cię to interesuje to poczytaj książki Kwaśniewskiego (nie tylko najnowszą, gdzie sporo "poprawił) ale też te starsze i porównaj do diety choćby Lutza. Polecam też materiały ze strony www.GazetaOptymalnik.pl (dział artykuły archiwalne), gdzie sporo pisze o tych różnicach, jest artykuł przedstawiający wyniki analizy diety "optymalnej" pod względem zawartości składników pokarmowych. Naprawdę, jest co w tym temacie poczytać i porównać.



Temat: Dietka Atkinsa jest świetna
Użytkownik "maf" <marekf@aktis.alpha.pl> napisał w wiadomości
news:dg4fqa$88r$1@ns38.serveradmin.pl...

Witam!

> Proponuje zrobic kolejne badania, diety Lutza. /ankieta?/

Fajnie, tylko są przynajmniej dwa istotne problemy:
1. skąd wziąć wystarczającą ilość osób na Lutzu wśród czytelników
Optymalnika
2. kto tym razem to zrobi, bo ja doskonale pamiętam ile to było pracy i
naprawdę, nie mam ochoty po raz kolejny przez to przechodzić; tym bardziej,
że nie widzę tak dużej potrzeby jaka była wówczas, w temacie diety
Kwaśniewskiego. Nic wówczas nie wiedzieliśmy i nawet nie śmieliśmy
przypuszczać, że coś może być nie tak, bo "miszcz" powiedział że jest
wszystko jest dobrze (więc musiało być dobrze...).

> "niedobory i nadwyzki.

Bardzo ładne wyniki! Fajnie że Ci się chiciało - dzięki za to. A co z
witaminami z grupy B? Masz może te dane?


ps. czy wiesz, ze ludzie nie stosujacy zadnych diet, w wiekszosci nie maja
niedoboru mikro i makroelementow?


Tak, to dość prawdopodobne. Na diecie niekontrolowanej je się w zasadzie
wszystko, na co ma się ochotę. Logicznie rzecz biorąc powinna to być
NAJLEPSZA DIETA, jednak jak sam wiesz (i potwierdza to praktyka), nie jest
tak. Ludzie na takiej diecie zapadają na choroby które ustępują po świadomym
poprawieniu żywienia. Jednak musi być w żywieniu także jakiś element rozumu
i rozwagi, przynajmniej przy tak dużej dostępności różnej żywności jak mamy
to dziś.
Wszystko wskazuje na to, że tym elementem rozwagi i rozumu powinno być
ograniczenie węglowodanów do bezpiecznego poziomu, który nie napędza
produkcji insuliny. I to by była najbardziej prosta i oczywista definicja
diety niskowęglowodanowej - jedz wszystko na co masz ochotę i ilości na
jakie masz ochotę, tylko pilnuj, by nie przekroczyć bezpiecznej granicy
węglowodanów (tj. by nie zjeść ich tez zbyt wiele naraz). Ot, cała
filozofia.
Dlatego tez nie mam ochoty na ponowne badania. Ja widzę, że ta prosta
filozofia się sprawdza, szczególnie jak ma się na uwadze które białka
wybierać, które węglowodany wybierać (które są bogate w mikroelementy
których w diecie może brakować), które tłuszcze wybierać itp. Potwierdzają
to wieloletni "optymalni" (najczęściej znajomi prezesi OSBO), co to sami
narobili sobie problemów zdrowotnych na diecie Kwaśniewskiego, a także swoim
bliskim, i teraz (na szczęście na razie z dobrym skutkiem) starają się to
"odkręcić" i naprawić.

--
Pozdrawiam,
Tomasz Trojanowski - tomek@DobraDieta.pl
----===== www.DobraDieta.pl =====----



Temat: Pytanie o DO (coś nie chce się wysłać)




| weglowodanow, a nie bialko do tluszczow.

| trochę się uspokoiłem, aczkolwiek wiem do czego odnosi się ta proporcja i
| właśnie m.in. z tego powodu się martwię trochę.
| bo moje proporcje wynoszą B1: T1,7: W0,93
| a po dwuch tygodniach ma być B1: T2,6: W1,4
| więcz trochę się różnią od książkowych 1:3:0,5, a wręcz odwrotnie po
| przebudowie węglowodany wzrosną, ktoś zna przyczynę?

Oprócz proporcji jest jeszcze ilość B T W  w gramach.
Zapewne lekarz opty wziął pod uwagę Twój wiek, wzrost, wagę ciała, stan
zdrowia. Ważne też jest jak się dotychczas odżywiałeś i jak aktywny
prowadzisz tryb życia. Poza tym okres początkowy wymaga więcej budulca
czyli białka, do przebudowy organizmu.


Dziękuję za zainteresowanie, więc mam 25 lat, 84kg i 179cm wzrostu, żadnych
chorób nie mam poza tymi kilkoma niepotrzebnymi kilogramami a tryb prowadzę
niezbyt aktywny choć regularnie raz w tygodniu chodzę na basen i na
stacjonarnym rowerku spędzam 30-60 minut dziennie, poza tym będę jeździł na
nartach a pieszo pokonuję nie więcej niż 0,5-1 kilometr dziennie.
Właśnie przeczytałem "Żywienie optymalne" i chciałbym też zapytać jaką
książkę mogę przeczytać jako drugą?
A właśnie te proporcje z książek czy stron internetowych mają szię nijak do
zapisanych mi przez tego lekarza.

B70gr. T120gr. W65gr.
a po 14 dniach przebudowy białko obniżyć do 45gram. a tłuszcz zmieścić w
widełkach 120-150gr. choć można przekraczać.
więc jak widać dość mocno odbiega to od proporcji podanych w "Żywieniu
optymalnym" jak i na różnych stronach związanych z DO.


Nic o tym nie piszesz, trudno więc wyciągnąć jakieś sensowne wnioski bez
tych podstawowych informacji. Nie piszesz też co przeczytałeś i co znasz.
Nie wiem na przykład czy znane Ci są wszystkie zasady DO, np. (wątek):
Kompendium żywienia optymalnego, w którym jest dość dokładnie
wyszczególnione to, co najważniejsze na starcie diety optymalnej.


Właśnie czytam ten wątek. W każdym razie proszę o indywidualne porady.
Jeszcze ciekawe, że zacząłem dużo pić jakieś trzy litry wody mineralnej i
więcej.
Także jeśli ktoś ma orientację gdzie we Wrocławiu można dostać produkty
optymalne, narazie znalazłem w EPI pieczywo i ciasta, a chciałbym jakieś
mięsko...

Pozdrawiam.
Michał





Temat: Problemy z trzustką
Optymalna Kasia napisał(a):


Jestem na diecie optymalnej od 9 miesięcy. Jestem bardzo zadowolona.
Przede
wszystkim skończyły sie moje problemy z obżeraniem się i świetnie się
czuję, ale ostatnio spotkałam się z kilkoma osobami, których bliscy
znajomi
odżywiający się optymalnie popadli w poważne problemy z trzustką (dwie
osoby
nawet zmarły). To wszystko wydaje mi się dziwne, ale otacza mnie plaga
tych
informacji i chętnie usłyszałabym coś mądrego na ten temat od kogoś
mądrego
). Wiem, że ludzie różne bzdury mówią ale.....
Kasia
Kasiu,to że żywieniu optymalnym ktoś ma problemy z trzustką to napewno ten

ktoś nie jest w ogóle zorientowany w zasadach żywienia optymalnego i nic nie
wie na temat biochemii,która jest podstawą wiedzy przy tym modelu żywienia.
Nawet jeśli ktoś choruje na trzustkę i już jego choroba jest zaawansowana,to
może znacznie poprawić sobie jakoś życia,bo jak Ci wiadomo pewne zmiany w
chorobach są nieodwracalne.
Ponieważ przy zjadaniu dużej ilości węglowodanów,trzustka jest narażona na
dużą pracę,żeby je przetworzyć stąd duży poziom amylazy we krwi i moczu,jeśli
ktoś będzie ograniczał znacznie węglowodany,trzustka automatycznie będzie
odciążona
Te osoby które uważają inaczej powinny skonsultować się z lekarzem optymalnym
i przedstawić swój jadłospis optymalny tygodniowy i stosunek B:T:W.Pozdrawiam
i serdecznie i życzę wytrwałości w stosowaniu diety.Agnieszka z
Sosnowca-pracownik ww czasopisma.

>

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/



Temat: Ile węgli i skąd?
Witam wszystkich. Najpierw krótki wstęp - mam 18 lat, waże 72 kg, mam 180cm wzrostu. Przez lata własną głupotą prosiłem się o jakieś problemy - zapijając duże ilości chipsów pepsi, w przerwach popijając jeden milk shake za drugim i jedząc objadki z ziemniaczków z mięsem. Nawet będać w przedszkolu jadłem dwa obiady... Zaczęły się w końcu spore problemy z trądzikiem, słaba ogólna kondycja itp. Jakieś dwa-trzy lata temu wszystko się odwróciło, zainteresowałem się zdrowiem, zacząłem ćwiczyć itp. itd. W końcu trafiłem na strony o żywieniu niskowęglowodanowym i postanowiłem spróbować - jestem w końcu idealnym kandydatem, będąc prawodopodobnie ogromnie insulinooporny. Żywie się w ten sposób od około miesiąca, trzymając się głównie granicy 6BU z książki Lutza, no i unikając przetworzonych produktów w rodzaju białego ryżu, mąki, itp.

Przechodząc do rzeczy - niezbyt to wszystko gra. Nowe zmiany trądzikowe robią się dużo rzadziej, ale stare goją się bardzo, bardzo wolno. Pozatym prowadze bardzo aktywny tryb życia, zarówno umysłowo, jak i fizycznie, dlatego potrzebuje diety która da mi do tego wszystkiego napęd - uczę się w szkole, uczę się w domu (programowanie, matma, języki itp.), ćwiczę trzy razy w tygodniu na siłowni, jak jest okazja to uprawiam też inne sporty. Tyle że na obecnej diecie nie dość że nie poczułem przyrostu samopoczucia, jak obiecywały książki ( ), to raczej mój poziom energii spadł. Domyślam się, że przyczyną jest zbyt niski poziom węglowodanów. I teraz główne pytanie:

Ile węglowodanów powinieniem dostarczać biorąc pod uwagę mój wiek i tryb życia oraz skąd te węglowodany powinny pochodzić, żebym nie pogorszył stanu cery, a poczuł się lepiej?

Ten problem dotyczy jak zauważyłem sporej ilości osób stykających się po raz pierwszy z tego typu dietą, a że nie znalazłem nigdzie tu satysfakcjonującej odpowiedzi (może słabo szukałem), to fajnie by było gdyby ktoś napisał coś więcej na ten temat. Z góry dzięki.